ZWYCIĘSKI THRILLER Z ŁASKOVIĄ

Odnowiona hala, tłumy kibiców, wyjątkowi goście. Oprawa spotkania ECO UNI Opole z Łaskovią Łask była wyjątkowa. Niezwykle emocjonujący sportowy spektakl sprawiły natomiast siatkarki obu drużyn. A wszystko skończyło się happy endem dla Opolanek.

Początek jak u Hitchcocka – co najmniej dwa trzęsienia ziemi: jedno na trybunach za sprawą rytmicznych uderzeń w bębny, drugie na boisku – Opolanki wyszły tak zmotywowane, że w kilka minut osiągnęły prowadzenie 11:1. A dalej? Napięcie tylko rosło, choć pierwszy set na to nie wskazywał. Podopieczne Patryka Fogla pewnie kontrolowały przebieg gry, skutecznie atakowały, dobrze grały blokiem, a wszystko zakończyły zwycięstwem 25:17.

W takiej atmosferze gramy pierwszy raz w tym sezonie. Ten zorganizowany, głośny doping wyraźnie przygniótł moje zawodniczki – tłumaczył trener Łaskovii, Bogdan Lipowski. Kibice byli niezwykle konsekwentni. Doping się nie zmienił, nie tracił na sile i głośności. Jednak podopieczne trenera Lipowskiego opanowały emocje, podniosły się i zaprezentowały zupełnie inny poziom umiejętności. Co prawda po atakach Magdaleny Woźniczki i Katarzyny Zackiewicz ECO wyszło na prowadzenie 12:8, a następnie niemal do końca seta utrzymywało niewielką przewagę, ale zabrakło kropki nad „i”. Przy stanie 23:20, przyjezdne zdobyły cztery punkty z rzędu (trzy blokiem) i stanęły przed szansą na wygranie seta. Nie udało się bo niezawodna okazała się Magdalena Woźniczka, która trzema skutecznymi atakami sprawiła, że to uniwersytecka ekipa zwyciężyła 27:25.

Po chwilowej kumulacji emocji, związanej z grą na przewagi, wydawać się mogło, że teraz to już „z górki”, zwłaszcza że Opolanki, korzystając z błędów rywalek wypracowały sobie prowadzenie 9:5. Zawodniczki po obu stronach siatki zafundowały jednak kibicom mały rollercoaster. Łaskovia doprowadziła do stanu po 9, ECO po atakach Inez Pfeifer i Magdaleny Woźniczki oraz asie serwisowym Patrycji Rygalik objęło prowadzenie 12:9, by… natychmiast je stracić (12:12). Walkę punkt za punkt przerwała Natalia Gruszczyńska serią trzech punktowych zagrywek, które dały Łaskovii prowadzenie 20:17, zgodnie z tendencją tego seta, od razu utracone (20:20). Ostatnie słowo należało jednak do przyjezdnych, które zwyciężyły do 22. Widmo siatkarskiego przysłowia o tych co nie wygrywają 3:0, zaczęło się pojawiać na świeżo odmalowanych ścianach hali.

Opolanki na chwilę to widmo przegoniły dobrym początkiem partii czwartej, kiedy po serii ataków Inez Pfeifer ECO objęło prowadzenie 7:2. Wtedy jednak liczba błędów w grze podopiecznych Patryka Fogla zaczęła gwałtownie rosnąć, co bezlitośnie wykorzystały rywalki obejmując prowadzenie 13:11. Miejscowe zawodniczki podjęły walkę i dzięki serwisowi Aleksandry Cygan objęły prowadzenie 18:15 i ponownie oddały pole przeciwniczkom, które tracąc zaledwie trzy punkty, do swojego konta dopisały dziesięć, tym samym doprowadzając do tiebreaka. Obok wspomnianego widma siatkarskiego porzekadła, zaczął krążyć duch meczu z MKS-em Świdnica.

Jednak w piątym secie – który był kulminacją emocji i decybeli – gra przypominała bardziej tę z początkowego trzęsienia ziemi. Przy stanie 4:4 w polu zagrywki stanęła Katarzyna Zackiewicz i niemal się tam zadomowiła. Z rytmu nie wybiła jej nawet zmiana stron (8:4). Ostatecznie punktowa seria uniwersyteckiej drużyny zakończyła się przy stanie 10:4. Tak duża przewaga pozwoliła doprowadzić mecz do szczęśliwego zakończenia, choć przyjezdne obroniły dwie piłki meczowe i tiebreak zakończył się wynikiem 15:10.

Mamy w nogach ciężkie treningi dlatego nie dziwię się, że tak się mecz ułożył. Cieszę się z takiego obrotu sprawy. Nie chcę żebyśmy wygrywali wszystko gładko po 3:0 i nie wynosili z tego żadnych doświadczeń – podkreślał trener Patryk Fogel.

W spotkaniu z Łaskovią w barwach ECO UNI Opole zadebiutowała środkowa Dominika Witowska, która przez ostatnie półtora roku reprezentowała barwy klubów pierwszoligowych – w ubiegłym sezonie NIKE Węgrów, w tym, do momentu wycofania z rozgrywek, PSPS Chemika Police. – Poziom sportowy drużyny jest porównywalny do tego w I lidze dlatego bardzo się cieszę, że tu trafiłam. Jednak po wycofaniu z rozgrywek nie trenowałam przez miesiąc, więc potrzebuję trochę czasu by dojść do formy, bo na razie nie jestem w stanie pomóc dziewczynom – podkreśla Witowska.

Teraz przed Opolskim zespołem wyjazd do Katowic na mecz z Sokołem, a kolejne spotkanie na własnym boisku 21 stycznia z Zorzą Wodzisław Śląski. Już dziś zapraszamy wszystkich kibiców, by możliwe było stworzenie równie gorącej atmosfery, jak w meczu z Łaskovią.

ECO UNI Opole – Łaskovia Łask 3:2  (25:17, 27:25, 22:25, 21:25, 15:10)

ECO: Czapla, Magdalena Woźniczka, Rygalik, Pfeifer, Zackiewicz, Cygan, Kuziak (libero) oraz Maria Woźniczka, Moczko i Witowska.

Łaskovia: Gruszka, Gwardecka, Gruszczyńska, Czubak, Daleszczyk, Stasiak, Pizon (libero) oraz Przerywacz i Wojtaszek.

MVP: Magdalena Woźniczka

Autor: Marek Świerczyński

TABELA GRUPY DRUGIEJ II LIGI KOBIET
Lp. Nazwa zespołu M. P. Zw. Sety M.P.
1. MKS Świdnica 13 30 9 35:19 1,842 1219:1101 1,107
2. ECO UNI Opole 12 29 10 33:14 2,357 1097:937 1,171
3. Olimpia Jawor 12 7 9 31:15 2,067 1047:909 1,152
4. Sokół Radzionków 13 22 8 29:23 1,261 1133:1077 1,052
5. Częstochowianka Częstochowa 12 21 8 26:20 1,3 1011:985 1,026
6. Łaskovia Łask 13 19 6 27:27 1 1167:1152 1,013
7. Sokół Katowice 12 8 3 15:31 0,484 915:1053 0,869
8. Polonia Łaziska Górne 13 6 2 8:35 0,229 849:1051 0,808
9. Zorza Wodzisław Śląski 12 6 1 14:34 0,412 944:1117 0,845

M – rozegrane mecze; P. – liczba punktów; Zw. – liczba zwycięstw; Sety – stosunek setów; M.P. – stosunek małych punktów

O końcowej klasyfikacji decyduje kolejno: większa liczba punktów, większa liczba zwycięstw, większy stosunek setów, większy stosunek małych punktów, wyniki bezpośrednich spotkań*

Witryna, którą obecnie przeglądasz, wykorzystuje pliki cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych. Więcej informacji >>

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close