Można powiedzieć, że nie taki Tygrys straszny, jak go malują. Na boisku lidera UNI Opole pokonało Solną Wieliczka 3:1, rewanżując się za porażkę w czterech setach z pierwszej części sezonu. Komplet punktów zdobyty na zakończenie roku 2018, pozwolił opolankom przesunąć się na 6 pozycję w tabeli.

Marek Świerczyński

O dużym ciężarze gatunkowym spotkania w Wieliczce nikogo przekonywać nie trzeba było. Lider tabeli, który do wczoraj przegrał ledwie dwukrotnie, kontra niepokonane od dwóch miesięcy opolanki. Przyjezdne jednak zupełnie nie poradziły sobie z wejściem w mecz. Solna rozpoczęła od wysokiego prowadzenia (6:0, 10:3), a UNI popełniało sporo błędów własnych i miało problemy ze skończeniem ataku. Podopieczne Nicoli Vettoriego otrząsnęły się nieco po przerwie, przy stanie 8:16 i od tego momentu były w stanie prowadzić równorzędną wymianę ciosów. To jednak było za mało, by myśleć o odrobieniu znacznych strat i set zakończył się wynikiem 25:16 na korzyść gospodyń.

W drugim secie trener Vettorii postanowił posłać do boju Weronikę Sobiczewską – która weszła już w końcówce pierwszej partii – i niewątpliwie był to jeden z kluczy do końcowego sukcesu. Co prawda w drugiej partii również UNI od samego początku musiało gonić rywalki. Jednak mniejsza ilość błędów własnych oraz skuteczne ataki Weroniki Sobiczewskiej i Marty Ciesiulewicz, nie pozwalały Solnej na uzyskanie przewagi większej niż 3-4 punkty. Gdy tylko wydawało się, że opolanki łapią kontakt z rywalkami (11:12), zaraz wieliczanki zdobywały kilka punktów i na nowo odskakiwały. Kluczowy dla losów seta, a może i całego meczu okazał się moment gdy przy wyniku 21:22, w polu zagrywki pojawiła się Marta Ciesiulewicz i sprawiła miejscowym tak dużo kłopotów, że UNI stanęło przed szansą na wygranie seta (24:22). Udało się wykorzystać drugą piłkę setową dzięki skutecznemu atakowi Weroniki Sobiczewskiej i UNI doprowadziło do stanu 1:1

W trzeciej partii role się odwróciły i to nasze nasze siatkarki zupełnie zdominowały rywalki. UNI szybko objęło prowadzenie 5:2 i poszło za ciosem. Próby zmian w składzie trenera Litwina nie zdały się na wiele, bo jego zespół ani na moment nie zbliżył się do opolanek (11:5, 21:13), które ostatecznie triumfowały do 16.

Podrażnione wielickie Tygrysice rozpoczęły czwartą odsłonę od prowadzenia 4:0, jednak wtedy o czas poprosił Nicola Vettori i jego podopieczne zdobyły 8 punktów tracąc zaledwie 1 (8:5). Opolanki długo utrzymywały kilka punktów przewagi, choć dzięki znakomitej grze obronnej Solnej, trudniej było zakończyć akcję skutecznym atakiem. Mimo to w końcówce seta UNI prowadziło 22:18. Wtedy o czas poprosił trener Litwin i jego podopieczne odrobiły straty, doprowadzając do gry na przewagi. Wojnę nerwów lepiej wytrzymały jednak opolanki, a kropkę nad “i” postawiła, niezawodna w tym meczu na prawym skrzydle Weronika Sobiczewska i set zakończył się wynikiem 27:25.

Dzięki triumfowi na parkiecie rywala UNI kończy rok z wynikiem 11 zwycięstw z rzędu oraz awansem na szóste miejsce w tabeli 1 Ligi Kobiet. Na nadmierne fetowanie sukcesu nie ma jednak czasu bo już za tydzień, w sobotę (5 stycznia 2019 r.) o godzinie 15:00 opolanki podejmą w Stegu Arenie wicelidera tabeli – Energetyka Poznań. Czy trzeba mówić coś więcej? Może tylko tyle, że wstęp będzie wolny. Liczymy na waszą obecność!

7r Solna Wieliczka – UNI Opole 1:3 (25:16, 23:25, 16:25, 25:27)

Solna: Buczek, Wystel, Gawlak, Ząbek, Grabka, Sowisz-Fedorek, Bąkowska (L) oraz Szczygieł, Wisz, Skowron, Lewińska.
Trener: Ryszard Litwin

UNI: Mras, Ciesiulewicz, Witowska, Maternia, Gierak, Pacak, Szczygłowska (L) oraz Magdalena Woźniczka, Michalak, Gajer, Sobiczewska, Moczko
Trener: Nicola Vettori

MVP: Marta Ciesiulewicz