W starciu dwóch beniaminków I ligi ponownie komplet punktów zgarnął zespół z Tarnowa. Zwycięstwo pozwoliło Grupie Azoty awansować do czołowej ósemki. Z kolei UNI Opole, mimo kadrowych roszad wciąż kontynuuje niechlubną serię porażek, która w tym momencie wynosi już 11.

Oba zespoły były bardzo zmotywowane, by pozytywnie otworzyć nowy rok. Spotkanie jednak znacznie lepiej rozpoczęło się dla miejscowych, które ,korzystając z błędów rywalek, objęły prowadzenie 5:1. Taki przebieg pierwszych akcji dodał tarnowiankom pewności siebie, a UNI nie potrafiło znaleźć sposobu na odrobienie strat. Premierowa partia padła łupem Grupy Azoty 25:16.

Po zmianie stron, drużyna z Opola przeszła zupełną metamorfozę, mimo że na parkiecie pojawiły się te same zawodniczki. Grą przyjezdnych cały czas znakomicie kierowała, debiutująca w zespole, reprezentantka Portoryko Jennifer Nogueras, ale jej koleżanki znacznie poprawiły skuteczność w ataku, co zaowocowało znaczną przewagą (14:6, 21:10), której UNI nie roztrwoniło i wygrało do 12.

Mimo że w meczach I ligi nie ma 10-minutowych przerwy – tak nielubianej przez zawodników, to jednak siatkarki zaprezentowały kolejną metamorfozę. – Od trzeciego seta wyszłyśmy maksymalnie zmotywowane. Wiedziałyśmy o co gramy. Te mecze są dla nas ważne, każdy jest ważny, więc motywacja była duża – oceniła rozgrywająca Grupy Azoty, Aleksandra Stachowicz. W tarnowskim zespole motywacja była widoczna, a podopieczne Patryka Fogla ponownie obniżyły loty, przez co ponownie to miejscowe dominowały na parkiecie i wygrały do 14.

Oglądając spotkanie w Tarnowie, można zaryzykować twierdzenie, że w każdym z setów grała jedna drużyna, a druga była tylko tłem. Role jednak nie rozłożyły się po równo i w czwartej partii, te pierwszoplanowe znów przypadły podopiecznym Michała Betlei. Set miał przebieg niemal identyczny jak poprzednie – szybko zdobyta punktowa przewaga miejscowych, błędy opolanek w przyjęciu i ataku i brak recepty na powstrzymanie ofensywy Grupy Azoty. Miejscowe zwyciężyły więc 25:14 i komplet punktów pozostał w Tarnowie. – Jechaliśmy tu założeniem, że wygramy i to za trzy punkty. Jesteśmy wszyscy zdruzgotani, bo nie spodziewaliśmy się porażki w takim stylu – mówił trener UNI Opole, Patryk Fogel.

Dzięki zwycięstwu tarnowianki mają na koncie 19 punktów i awansowały na 8. miejsce w tabeli. Z kolei UNI wciąż zajmuje 11 pozycję, jednak strata do bezpiecznej strefy to już 12 oczek. W następnej kolejce oba zespoły zagrają we własnych halach. UNI podejmie ostatni w tabeli AZS AWF Warszawa, a Grupa Azoty zmierzy się z SMS-em PZPS Szczyrk.

Grupa Azoty PWSZ Tarnów – UNI Opole 3:1 (25:16, 12:25, 25:14, 25:14)

Grupa Azoty: Aleksandra Stachowicz, Magdalena Szabó, Maja Grodzka, Sabina Podlasek, Paulina Głaz, Magdalena Pytel, Paulina Filipowicz (L) – Izabela Matyszczak, Maja Bodzęta, Adrianna Sobczak, Dominika Minicz.
Trener: Michał Betleja, II Trener: Michał Madejski

UNI: Jennifer Nogueras, Oliwia Michalak, Dominika Witowska, Magdalena Wawrzyniak, Natalia Strózik, Joanna Moczko, Magdalena Kuziak (L) – Aleksandra Elko (L), Katarzyna Zackiewicz, Daria Dąbrowska, Magdalena Woźniczka, Aleksandra Cygan.
Trener: Patryk Fogel, II Trener: Maciej Guzik

Witryna, którą obecnie przeglądasz, wykorzystuje pliki cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych. Więcej informacji >>

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close