To nie było radosne Święto Niepodległości dla fanów UNI Opole. Wisła Warszawa w Okrąglaku bardzo wyraźnie zaprezentowała swoje aspiracje sięgające Ligi Siatkówki Kobiet. Większe doświadczenie i umiejętności zaowocowały zwycięstwem stołecznego zespołu 3:0. – Cały czas płacimy frycowe, jako beniaminek – stwierdził po meczu Patryk Fogel.

Mimo uznanej marki i znanych nazwisk po drugiej stronie siatki, opolanki na parkiet wyszły bez kompleksów i z chęciami do walki. Do stanu 8:8 oba zespoły zdobywały po dwa punkty z rzędu, a prowadzenie przechylało się raz na jedną, raz na drugą stronę. Z czasem jednak przewaga przyjezdnych stawała się coraz wyraźniejsza. Warszawianki wypracowały sobie prowadzenie 14:10, które mogły spokojnie kontrolować, sprawiając sporo problemów swoją zagrywką i bardzo silnym atakiem. Najwięcej kłopotów w opolskich szeregach sprawiła zagrywka kapitan Wisły – Karoliny Ciaszkiewicz-Lach, dzięki której przewaga gości wzrosła od 17:14 do 21:14. Ostatecznie warszawianki triumfowały w secie pierwszym do 15.

Ponieważ siatkówka to nie boks i niezależnie od porażki w pierwszej partii kolejną zaczyna się od zera, opolanki ponownie podjęły zaciętą walkę, a prym w szeregach UNI wiodła Natalia Strózik. Warszawianki znakomicie prowadziły grę dzięki reprezentantce Ukrainy na pozycji rozgrywającej – Olenie Nowgorodczenko. Dzięki temu pozostałe zawodniczki mogły wykazać się znaczną siłą w ataku. Opolanki walczyły o każdą piłkę, uległy jednak i tym razem – do 19.

Nakręcone własną dobrą grą warszawianki, z siłą czołgu pewnie kroczyły do jak najszybszego zakończenia meczu, z kolei siatkarki UNI, wraz z upływem czasu popełniały coraz więcej własnych błędów. Trzecią partię od prowadzenia 2:1 – po asie serwisowym Oliwii Michalak – rozpoczęły miejscowe, jednak były to tylko miłe złego początki, bo chwilę później imponującą serię punktową przy zagrywce Joanny Sobczak zanotowała Wisła i na tablicy widniał wynik 13:2. Ta sytuacja wyraźnie odebrała chęć do gry podopiecznym Patryka Fogla, które zdołały zdobyć jeszcze zaledwie 5 punktów i uległy 7:25.

– Na gorąco tuż po takiej porażce, trudno o dobre morale i pozytywne nastawienie, jednak to już za nami. W nowym tygodniu musimy ciężko pracować i w kolejnych meczach pokazać charakter i dobrą grę. To co stało się w secie trzecim to nie był nasz poziom, potrafimy grać lepiej i dziś też było to widać – podsumowała kapitan Ewa Cabajewska.

Teraz przed UNI Opole najdłuższa podróż w I-ligowym terminarzu – do Świecia, na mecz z siódmym w tabeli Jokerem. Spotkanie zaplanowano na sobotę, 18 listopada o 18:00. Przed własną publicznością UNI zaprezentuje się tydzień później (25.11) o godzinie 16:00 w rywalizacji z Solną Wieliczka.

UNI Opole – Wisła Warszawa 0:3
(15:25, 19:25, 7:25)

UNI: Cabajewska, Strózik, Witowska, Michalak, Zackiewicz, Abramajtys, Kuziak (libero) oraz Elko (libero), Dąbrowska, Głodzińska, Cygan, Moczko, Magdalena Woźniczka i Maria Woźniczka
Trener: Patryk Fogel

Wisła: Nowgorodczenko, Sobczak, Jurczyk, Djurić-Bergendorff, Ciaszkiewicz-Lach, Mróz, Saad (libero) oraz Kucińska (libero), Marcyniuk, Nadziałek i Kutyła
Trener: Dominik Stanisławczyk

Witryna, którą obecnie przeglądasz, wykorzystuje pliki cookies w celu poprawnej realizacji dostarczanych usług i informacji oraz w celach gromadzenia anonimowych informacji statystycznych. Więcej informacji >>

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close